
Warszawski Mostostal zdecydował się opuścić plac budowy stadionu na Maślicach we Wrocławiu. Prawdopodobnie już w najbliższy poniedziałek na budowę wejdzie nowy wykonawca, niemiecka firma Max Boegl.
Udało się wypracować pokojowe rozwiązanie problemu po spotkaniu prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza z prezesem Mostostalu Jarosławem Popiołkiem, który zadeklarował, że jego firma nie będzie już przeszkadzała w kontynuowaniu budowy.
W związku z olbrzymimi opóźnieniami, Wrocław zerwał kontrakt z Mostostalem 30 grudnia ub. roku i dał mu 14 dni na przekazanie placu budowy oraz dalsze 30 dni na zabranie stamtąd sprzętu. Mostostal zwlekał. Plac nie został przekazany 14 stycznia. Zniknął gdzieś kierownik budowy i urzędnicy miejscy nie mogli przejąć dziennika budowy i innej dokumentacji.
Po deklaracji prezesa Popiołka odnalazł się kierownik budowy i przekazał swojemu następcy dokumenty. Rozpoczęło się ich podpisywanie. Oznacza to, że nowy wykonawca wejdzie na plac budowy 1 lutego, jak wcześniej planowano. Stadion ma powstać do końca czerwca 2011 roku.
Dzięki przełomowi, prawdopodobnie uda się uniknąć sądowego sporu Wrocławia z Mostostalem. Wcześniej zapowiedziały go obydwie strony. Nieprzejednane stanowisko zajmuje jednak inny członek budowlanego konsorcjum, grecka firma JP Avax, która oprotestowała wybór nowego wykonawcy stadionu i żąda unieważnienia tego kontraktu.
k.g.


