
Pierwszy turniej organizowany przez klub KS Portowiec, fundację Sport Pasją i Pizzerie Simba, dobiegł końca. Miejscem rozgrywek była hala sportowa Zespołu Szkół Morskich w Nowym Porcie.
Pierwszego dnia rywalizowali ze sobą seniorzy. Zespoły zostały przydzielone do trzech grup. W grupie A rywalizowały ze sobą: Portowiec I, reprezentacja Zespołu Szkół Morskich, drużyna polityków, w której zagrali Marcin Skwierawski (radny), Sylwester Pruś (wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdańska), radni Osiedla Nowy Port oraz zaprzyjaźnieni. Stawkę uzupełniali rugbiści Lechii Gdańsk.
Rywalizacja w grupie A była bardzo emocjonująca, dopiero ostatni mecz zadecydował o awansie ekipy Portowca, która po zaciętej walce pokonała reprezentację Zespołu Szkół Morskich. Trzecie miejsce przypadło drużynie polityków, którzy pokonali rugbistów gdańskiej Lechii.
Następnie do rozgrywek przystąpiły ekipy z grupy B, gdzie zmierzyły się Portowiec II, Ultrasi (kibice) Portowca, Meritun Gdańsk oraz Gazeta Wyborcza. Decydującym o układzie grupy był mecz Portowca II z Meritun Gdańsk, gdyż do tego spotkania obie ekipy odnosiły zwycięstwa.
Ku zaskoczeniu licznej widowni, w sporej części odzianej w klubowe barwy, Portowiec przegrał 0: 2 i pożegnał się z turniejem. Jak się później okazało stawkę półfinałową uzupełniała drużyna z grupy C.
W ostatniej grupie zobaczyliśmy takie drużyny jak Motława Suchy Dąb, drużyna rodziców dzieci Portowca, drużyna sędziów oraz KP Gdynia. Właśnie z tej grupy awansowała drużyna, która zajęła drugie miejsce z najlepszym bilansem bramkowym, czyli Motława Suchy Dąb. Natomiast bezkonkurencyjni byli sędziowie, którzy zajęli pierwsze miejsce w grupie.
Po rozlosowaniu par finałowych, pierwsi do zmagań przystąpili piłkarze Portowca i Motławy Suchy Dąb. Mecz rozstrzygnął się w końcówce, gdy gospodarze dali się zaskoczyć i po kontratakach goście prowadzili 2:0. Mimo ataków Portowca, mecz zakończył się porażką gospodarzy a zawodnicy z Suchego Dębu mogli oczekiwać na finałowego przeciwnika. W drugim półfinale sędziowie nie dali szans drużynie Meritun i zasłużenie wygrali to spotkanie.
Mecz o III miejsce był najbardziej dramatycznym spotkaniem sobotnich zmagań, Drużyna Portowca I choć prowadziła z Meritun 2:0 na minutę przed końcem, straciła dwie bramki a wyrównująca padła w ostatnich sekundach. Do rozstrzygnięcia potrzebny był konkurs rzutów karnych.
Świetnie dysponowany był w tym turnieju bramkarz „Portowców". Obronił dwa rzuty karne, tym samym przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny i zdobycia pierwszego trofeum po reaktywacji klubu (klub nie istniał dokładnie 40 lat).
Po chwili sędzia zaprosił na plac gry finalistów i rozpoczęły się zawody pomiędzy drużyną sędziów a Motławą Suchy Dąb. Akcja, choć przenosiła się z bramki pod bramkę, na tablicy świetlnej widniał bezbramkowy remis. Gdy wszyscy spodziewali się kolejnych rzutów karnych, drużyna sędziów w ostatniej minucie po koronkowej akcji przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając cały turniej.
Zanim przystąpiono do ceremonii wręczenia pucharów, na parkiecie zaprezentowała się grupa taneczna White Slide, pod przewodnictwem Sylwii Dymek z oryginalnym, przygotowanym specjalnie na turniej układem tanecznym. Należy wspomnieć, że przez cały dzień prowadzona była pierwsza w historii klubu akcja charytatywna „Portowcy Dzieciom", podczas której zbierano różne artykuły dla dzieci z Centrum Interwencji Kryzysowej w Gdańsku Nowym Porcie.
W niedzielne południe do rywalizacji przystąpiły drużyny juniorów z roczników 1999-2001. Zespoły zostały przedzielone do dwóch grup, w których zagrały między innymi takie drużyny jak Portowiec Gdańsk, GKS Morena, Czarni Pruszcz, Motława Suchy Dąb.
Jak się okazało był to szczęśliwy dzień dla najmłodszych adeptów futbolu z drużyny gospodarzy. To właśnie Portowiec został zwycięzcą turnieju. W finale młodzi piłkarze wygrali z GKS Morena 1:0 a trzecie miejsce także przypadło młodszym zawodnikom Portowca, którzy tak samo jak seniorzy dzień wcześniej triumf zapewnili sobie po serii rzutów karnych. Sukces jest tym większy, że grupa juniorska jak i sam klub funkcjonują od kilku miesięcy i choć w lidze młodzi zawodnicy z Nowego Portu nie odnieśli zwycięstwa, wiosną ich szansę z pewnością wzrosną.



