
Komitet Wykonawczy UEFA, który obradował na portugalskiej wyspie Madera zdecydował, że Euro 2012 odbędzie się w czterech polskich i czterech ukraińskich miastach, a finał w Kijowie. O takim podziale zdecydowały ostatnie decyzje rządu ukraińskiego, który przyznał dodatkowe środki na przygotowania i zatwierdził plan finansowy.
Wszystko jest już jasne: 16 meczów Euro 2012 odbędzie się na Ukrainie, w tym finał 1 lipca w Kijowie. Polska będzie gospodarzem 15 spotkań - w tym meczu otwarcia w Warszawie 8 czerwca. Gdańsk otrzymał organizację czterech meczów - trzech grupowych i jednego ćwierćfinałowego.
Ukraina może odetchnąć z ulgą - dostała wszystko, o co drżała od maja. Wówczas prezydent UEFA Michel Platini postawił ultimatum: macie czas do 30 listopada na zdecydowane przyspieszenie w przygotowaniach. Zagroził, że finał może zostać odebrany Kijowowi (opóźnienia przy budowie stadionu) i przeniesiony do Warszawy.
Największy niepokój budzi słaba infrastruktura w ukraińskich miastach, a głównie zbyt mała liczba miejsc w hotelach, które są dla UEFA jednym z kluczowych warunków organizacji Euro 2012. Złe wieści napływały ze wszystkich miast. Lokalne władze Lwowa, Charkowa i Doniecka apelowały do Tymoszenko, że bez pieniędzy z budżetu państwa nie uda im się zorganizować turnieju. Próby pozyskania środków z rezerw banku centralnego spotkały się z wetem prezydenta Wiktora Juszczenki.
- To już jednak za nami. Ukraina wypełniła wszystkie swoje zobowiązania - zapewniał kilka dni temu wicepremier Ukrainy Iwan Wasiunyk, odpowiedzialny za przygotowania. UEFA na Maderze potwierdziła jego słowa. Co zdecydowało o takiej decyzji? - Przyjęta w ostatniej chwili uchwała ukraińskiego rządu, który przyznał dodatkowe środki na przygotowania. Bez niej Ukraina straciłaby Euro 2012 - powiedział Platini.
k.g.



